Mroczne strony wynajmowania mieszkania

Mroczne strony wynajmowania mieszkania

2015-12-21  |  Wynajem

Każdy z nas, jeśli nie przeżył tego na własnej skórze, to przynajmniej słyszał od kogoś znajomego o niejednej absurdalnej przygodzie związanej z urokami życia w wynajmowanym mieszkaniu. Jakie sytuacje przewijają się w opowiadanych historiach najczęściej?

Fikcja a rzeczywistość

Pierwsze wrażenie bywa zgubne – i to nie tylko w przypadku spotykanych ludzi. Niekiedy goniące nas terminy, takie jak rozpoczęcie roku akademickiego czy podjęcie pracy w nowym miejscu, zmuszają nas do podejmowania szybkich i, niestety, nie zawsze przemyślanych decyzji. Na to właśnie liczą właściciele, którzy mają do ukrycia pewne niewidoczne na pierwszy rzut oka defekty, mogące w późniejszym czasie mocno utrudnić nam użytkowanie mieszkania. Mogą to być nieszczelne okna, przeciekający odpływ czy niezarejestrowani lokatorzy pod postacią karaluchów lub prusaków. Aby uniknąć takich niespodzianek w późniejszym czasie, nigdy nie ograniczajmy oglądania mieszkania do kilkusekundowego zerknięcia do każdego pokoju. Szczególnie już tragiczne w skutkach może okazać się podejmowanie decyzji na podstawie wyłącznie rozmowy telefonicznej i obejrzenia mieszkania na zdjęciach załączonych do oferty w internecie.

24 godziny na opuszczenie mieszkania

Tak jak nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania, tak samo niedopilnowanie zapisywanych w umowie najmu punktów nie pomoże nam w dobieganiu swoich praw w przypadku nieoczekiwanych decyzji wynajmującego. Zawsze zwracajmy uwagę na to, czy umowa zawierana jest na czas określony czy nieokreślony, jaki jest okres wypowiedzenia i jakie oczekiwania co do stanu mieszkania w momencie zakończenia obowiązywania umowy ma właściciel. Niestety nie wszyscy pamiętają też, że w wielu kwestiach związanych z wynajmem chroni ich prawo – stąd historie o konieczności wyprowadzenia się w ciągu doby czy wizytach właścicieli w mieszkaniu bez wiedzy najemcy.

Brak dostępu do mieszkania?

Nieprzyjemności związane z wynajmem mogą nas spotkać jednak nie tylko ze strony osoby wynajmującej nam lokal – równie skutecznie mogą nam uprzykrzyć życie nasi współlokatorzy. Kłótnie czy nieporozumienia często mogą zakończyć się zemstą współlokatora, który za nic będzie miał naszą potrzebę wyspania się czy skorzystania z łazienki. Zdarzają się nawet sytuacje, w których pod nieobecność jednego z lokatorów pozostali wymieniają zamki w drzwiach, by ten nie mógł do mieszkania wrócić. W takich okolicznościach – jeśli komunikacja i możliwość dogadania się pomiędzy współlokatorami zawiedzie – jedynym ratunkiem jest telefon na pogotowie ślusarskie wrocław, w Warszawie czy każdym innym większym mieście działają firmy, które przez 24 godziny na dobę oferują pomoc w otwieraniu mieszkań.

Pamiętajmy jednak, że nie taki diabeł straszny, jak go malują – jeśli tylko będziemy uważnie podchodzić do kwestii umowy czy doboru współlokatorów, możemy wynajmowanym mieszkaniem cieszyć się niemal jak własnym nawet przez wiele lat.